O mnie
Moja przygoda z chustami rozpoczęła się kiedy moja córka miała trzy miesiące. To wtedy przyszła do mnie Jeszcze bliżej – Doradca noszenia Kasia Romaniczyk. Właściwie nie przyszła, ona spadła mi z nieba i została ze mną aż do dziś.
Już w ciąży wiedziałam, że chcę chustować, nie wiem czemu zaczęłam robić to dopiero wtedy, kiedy Aurelia miała 3 miesiące. Z perspektywy czasu, myślę że po prostu dopiero wtedy byłam na to gotowa… Był to cudowny czas w którym poczułam, że bliskość naprawdę daje moc. Cudowny był też pod tym względem myślenia, że wystarczy mi jedna chusta, bo przecież po co więcej… Wtedy zdeterminowana byłam na jeden cel – nosić. Nie było ważne jak, ważne było, że mam wolne ręce, że nie jestem w jakiś sposób ograniczona śpiącym na mnie ciągle dzieckiem.
Noszenie ma moc, którą naprawdę można poczuć. Daje cudowną bliskość, wolność, pozwala budować piękną więź z dzieckiem. Szczerze mówiąc, dopiero kiedy zaczełam używać do noszenia mojej córki chusty, zdałam sobie sprawę, że to nie tylko ona potrzebuje przytulania, ale ja także!
W momencie kiedy poczułam to wszystko i miałam ogrom wsparcia zaczęłam powolutku wchodzić w świat bliskości i chust. Po jakimś czasie wiedziałam już, że jest to coś, czym chcę zarażać innych rodziców i jako doradca noszenia wprowadzać ich w ten piękny świat – chustoświat.