Od kiedy mogę zacząć nosić dziecko w chuście? – To jedno z pierwszych pytań na które odpowiadam – jeszcze zazwyczaj zanim umówimy się na konsultację.
Śpieszę zatem z odpowiedzią, chyba już Waszą ulubioną – TO ZALEŻY. Niewiele jest zagadnień w chustonoszeniu, gdzie odpowiedź jedna jedyna i konkretna. Jeśli np. zapytacie mnie czy możecie nosić w wisiadle, to od razu krzyknę: NIE! Natomiast z większą większością pytań już nie ma tak łatwo.

Zatem:
maluch, jeśli wszystko przy porodzie poszło okey, wyszliście do domu i nic niepokojącego się nie dzieje – gotowy jest do noszenia od urodzenia. Dlaczego? W chuście zapewniamy dziecku fizjologiczną pozycję, mówi się też, że chusta to zewnętrzna macica – ciasno, cieplutko, blisko mamy, słychać bicie jej serca – no totalnie jak w brzuchu!
Jednak ja zawsze pytam też o stan właśnie… Mamy. O to jak zakończył się poród czy siłami natury czy cesarskim cięciem, i o to, jak Ty mamo się czujesz, czy jesteś na siłach, czy dasz radę. Pamiętajcie, że konsultacja to min. 2h, dochodzi do tego stres, niewyspanie.
Poza szkoleniem doradczym czerpię wiedzę o noszeniu także od innych specjalistów, np. fizjoterapeutów. Tych zajmujących się dziećmi, ale i kobietami po porodzie. Jakie jest ich zdanie? Jeśli można – poczekaj z noszeniem. Do kiedy?

Różne są głosy – zazwyczaj pada teza aby było to 4-6 tygodni od porodu. Składa się, co nie? Akurat z czasem połogu. Pamiętajmy, że ten czas po coś jest. Mam wrażenie, że chcemy od razu wrócić po porodzie do formy sprzed ciąży. I tu apel do Was, drogie Mamy – Wasze ciało zmieniało się 9 miesięcy – przy tej ilości czasu – 6 tygodni to śmiesznie mało, prawda?

Co jeszcze należy wziąć pod uwagę? Jaka jest Wasza alternatywa do nienoszenia. Czy jest to wylegiwanie się z maluchem w łóżku i kangurowanie go (kontakt skóra do skóry)? Bo tak w idealnym świecie byłoby najlepiej! Daje to możliwość odpoczynku mamie po trudach ciąży i porodu, niezbędną bliskość maluchowi, adaptację do świata zewnętrznego, wsparcie też chociażby laktacji.
Czasami jednak nie mamy możliwości (a szkoda), aby z maluchem polegiwać.
Powody są różne:
-bo naprawdę nie mamy nikogo do pomocy,
-bo tata musi wrócić do pracy,
-bo na pokładzie jest starszak,
-bo chcemy wyjść na spacer chociaż na 20min, aby uwolnić głowę, a wózek parzy malucha w pupkę,
-bo pies nie nosi pampersa i trzeba z nim wyjść te dwa-trzy razy dziennie na dwór, a tata przecież pracuje.

Czy wtedy powiem Wam – czekajcie 3 tygodnie zanim zaczniecie nosić, bo tyle brakuje do zakończenia połogu? Otóż nie. Nauczę Was wtedy zadbać o swoją postawę, dobiorę najlepsze wiązanie do Ciebie i do Twojego malucha, ale na pewno dodam na końcu – noś niezbędne minimum. Wiem, że noszenie malucha to często Wasze marzenie jeszcze w ciąży i spotkania już po – nie możecie się doczekać, ale spokojnie – jeszcze ponosicie.
I nie sugerujcie się koleżanką czy inną mamą na forum, która pisze, że zaczęła nosić w 4 dobie życia malucha, albo co lepiej – w szpitalu. Takie głupotki to robią tylko doradczynie noszenia, ej.
Żartuję, ale tak – zwróćcie uwagę na SWOJĄ gotowość i dbajcie o siebie.
A teraz możecie się pochwalić – od kiedy nosicie?